Ona:
Zbliżają się Walentynki więc i ja postanowiłam w tym roku mieć swój bardzo skromny udział w świętowaniu. Oto czyste serce i jego mroczne zakamarki ;)
Zgłaszam ją na wyzwanie ATCAS #5 - HEART jako, że spełnia wymogi sercowe :)
Translate
poniedziałek, 4 lutego 2013
sobota, 26 stycznia 2013
Kartka biało-biała
Ona:
miały być kolczyki, wyszła kartka i to posezonowa, bo świąteczna. Zainspirowana mapką na czysto i prosto i kartką bligu spreparowałam taką oto pracę, którą zgłaszam na wyzwanie clean&simple. Najpierw oczywiście mapka
Użyłam tylko i wyłącznie białych papierów wizytówkowych.
Na przyszłe święta będzie jak znalazł :)
miały być kolczyki, wyszła kartka i to posezonowa, bo świąteczna. Zainspirowana mapką na czysto i prosto i kartką bligu spreparowałam taką oto pracę, którą zgłaszam na wyzwanie clean&simple. Najpierw oczywiście mapka
Użyłam tylko i wyłącznie białych papierów wizytówkowych.
piątek, 25 stycznia 2013
W bollywoodzkim stylu
Ona:
Ostatnio skupiam się głównie na kartkach ale dziś będzie odmiana. Na spotkanie krftowo-towarzyskie wyruszam z koralikami. Plan - wykonać kolczyki. Ale póki co przedstawiam kartkę, która miała nawiązywać do kolorowych i rozśpiewanych filmów rodem z Indii.
Środek ozdobiony kolorowymi rozetkami i życzeniami, nawiązującymi do chyba najbardziej znanego filmu Bollywood, ułożonymi przez Niego.
Ostatnio skupiam się głównie na kartkach ale dziś będzie odmiana. Na spotkanie krftowo-towarzyskie wyruszam z koralikami. Plan - wykonać kolczyki. Ale póki co przedstawiam kartkę, która miała nawiązywać do kolorowych i rozśpiewanych filmów rodem z Indii.
Środek ozdobiony kolorowymi rozetkami i życzeniami, nawiązującymi do chyba najbardziej znanego filmu Bollywood, ułożonymi przez Niego.
wtorek, 15 stycznia 2013
15 stycznia - post 2
Oni:
Pierwsze spotkanie Szagowe w tym roku już za nami. Odbyło się w pracowni niezwykle gościnnej Niepowtarzalnej Kartki, która była także autorką spotkaniowego wyzwania. Naszym zadaniem było stworzyć kartkę do wylosowanego cytatu. Nie było łatwo - cytaty nie były banalne i sprawiły nam trochę trudności.
Szagowe grono powoli się rozrasta, co cieszy nas niezmiernie. Oto większa część nas
Niestety w kadrze nie zmieścił się Merlin, który bardzo nam pomagał :)
Przedstawiamy więc nasze odpowiedzi na wyzwanie:
cabola:
kartkaratka:
A ponieważ dzisiaj zaprzyjaźniona Wytwórnia Fotografii Reklamowej posiada urodziny - kartka z człowiekiem witruwiańskim była robiona z myślą o Prezesie :)
Pierwsze spotkanie Szagowe w tym roku już za nami. Odbyło się w pracowni niezwykle gościnnej Niepowtarzalnej Kartki, która była także autorką spotkaniowego wyzwania. Naszym zadaniem było stworzyć kartkę do wylosowanego cytatu. Nie było łatwo - cytaty nie były banalne i sprawiły nam trochę trudności.
Szagowe grono powoli się rozrasta, co cieszy nas niezmiernie. Oto większa część nas
Niestety w kadrze nie zmieścił się Merlin, który bardzo nam pomagał :)
Przedstawiamy więc nasze odpowiedzi na wyzwanie:
cabola:
kartkaratka:
A ponieważ dzisiaj zaprzyjaźniona Wytwórnia Fotografii Reklamowej posiada urodziny - kartka z człowiekiem witruwiańskim była robiona z myślą o Prezesie :)
15 stycznia - post 1
Ona:
Dziś kartka zrobiona specjalnie na wyzwanie clean&simple wg poniższej mapki
Kartki robione w tej "technice" zainteresowały mnie dzięki bligu. Cała tajemnica tkwi w tym, żeby były zrobione przy niewielkim nakładzie materiałów, w prosty i w miarę szybki sposób. Oto moja wersja:
Dziś kartka zrobiona specjalnie na wyzwanie clean&simple wg poniższej mapki
Kartki robione w tej "technice" zainteresowały mnie dzięki bligu. Cała tajemnica tkwi w tym, żeby były zrobione przy niewielkim nakładzie materiałów, w prosty i w miarę szybki sposób. Oto moja wersja:
poniedziałek, 7 stycznia 2013
Na imieniny
Ona:
Przyszła pora, żeby pochwalić się prezentem imieninowym. Co prawda dzień mojego imienia dawno minął ale przyjemne i zaskakujące wspomnienie zostało i namacalny dowód też. On obdarował mnie kartką zrobioną przez siebie właśnie i tylko dla mnie. Byłam bardzo zaskoczona, gdyż zazwyczaj wręczamy sobie jakieś durnostojki, które potem kurzą się i najczęściej nie mogą znaleźć miejsca swojego przeznaczenia. Wzruszyłam się niesamowicie do tego stopnia, że nosiłam ją przez kilka dni w torebce a na noc kładłam obok łóżka :D Jest w moich ulubionych kolorach i zawiera to co lubię (a uwielbiam szyć, chociaż nie za bardzo umiem).
Zgłaszam ją na wyzwanie ScrapMap.
Przyszła pora, żeby pochwalić się prezentem imieninowym. Co prawda dzień mojego imienia dawno minął ale przyjemne i zaskakujące wspomnienie zostało i namacalny dowód też. On obdarował mnie kartką zrobioną przez siebie właśnie i tylko dla mnie. Byłam bardzo zaskoczona, gdyż zazwyczaj wręczamy sobie jakieś durnostojki, które potem kurzą się i najczęściej nie mogą znaleźć miejsca swojego przeznaczenia. Wzruszyłam się niesamowicie do tego stopnia, że nosiłam ją przez kilka dni w torebce a na noc kładłam obok łóżka :D Jest w moich ulubionych kolorach i zawiera to co lubię (a uwielbiam szyć, chociaż nie za bardzo umiem).
Zgłaszam ją na wyzwanie ScrapMap.
niedziela, 6 stycznia 2013
Dla nieznanej Babci
Ona:
Oto herbatnica w roli skrzynki na biżuterię. Z dziewięcioma przegródkami na precjoza (po jednej na każdy dzień tygodnia + dwie na wyjątkowe okazje). Niestety z braku możliwości obfocenia w świetle dziennym zdjęłam ją tylko z zewnątrz nocą. Wytwórnia Fotografii Reklamowej znowu będzie zbulwersowana ordynarnością zdjęć ale musiałam uwiecznić zanim wydałam (w tym miejscu pozdrawiamy WFR). Fotki z lampą i bez, to bez wygląda prawie jak sepia ;). Wykorzystałam moje ulubione serwetki, całość potraktowana patyną i wylakierowana na mat.
Ona pod dyktando Onego:
Teraz nastąpi wytłumaczenie tytułu postu. Otóż skrzynkę zamówił Bajbus dla Babci swojej dziewczyny, której to Babci nie znamy. Koniec tłumaczeń :)
Oto herbatnica w roli skrzynki na biżuterię. Z dziewięcioma przegródkami na precjoza (po jednej na każdy dzień tygodnia + dwie na wyjątkowe okazje). Niestety z braku możliwości obfocenia w świetle dziennym zdjęłam ją tylko z zewnątrz nocą. Wytwórnia Fotografii Reklamowej znowu będzie zbulwersowana ordynarnością zdjęć ale musiałam uwiecznić zanim wydałam (w tym miejscu pozdrawiamy WFR). Fotki z lampą i bez, to bez wygląda prawie jak sepia ;). Wykorzystałam moje ulubione serwetki, całość potraktowana patyną i wylakierowana na mat.
Ona pod dyktando Onego:
Teraz nastąpi wytłumaczenie tytułu postu. Otóż skrzynkę zamówił Bajbus dla Babci swojej dziewczyny, której to Babci nie znamy. Koniec tłumaczeń :)
wtorek, 1 stycznia 2013
Dla "ciężarówki" ;)
Ona:
Święta już za nami ale świątecznych prezentów to jeszcze nie koniec. Albowiem bożonorodzeniowe prezenty to nie tylko takie, które przynosi Mikołaj lub Gwiazdor (rozdaje w Wielkopolsce;)) ale też zrobione w Święta - taka nasza nowa świecka tradycja. Zamiast oglądać TV i obżerać się, co w sumie też miało miejsce, postanowiliśmy pokraftować. I tak m.in. powstał album dla mojej koleżanki z pracy, która zostanie w tym roku Mamą. Jako, że wspomniana ma awarię komputera a prezentu jeszcze nie doręczyłam istnieje niewielkie ryzyko iż zobaczy go wcześniej. Jeśliby jednak tak się stało - pozdrawiamy oboje Asię i Tomka oraz Fasolkę :)
Oni:
Korzystając z okazji składamy wszystkim serdeczne życzenia Noworoczne. Niech magiczna trzynastka w roku okaże się dla Was szczęśliwa :)
Święta już za nami ale świątecznych prezentów to jeszcze nie koniec. Albowiem bożonorodzeniowe prezenty to nie tylko takie, które przynosi Mikołaj lub Gwiazdor (rozdaje w Wielkopolsce;)) ale też zrobione w Święta - taka nasza nowa świecka tradycja. Zamiast oglądać TV i obżerać się, co w sumie też miało miejsce, postanowiliśmy pokraftować. I tak m.in. powstał album dla mojej koleżanki z pracy, która zostanie w tym roku Mamą. Jako, że wspomniana ma awarię komputera a prezentu jeszcze nie doręczyłam istnieje niewielkie ryzyko iż zobaczy go wcześniej. Jeśliby jednak tak się stało - pozdrawiamy oboje Asię i Tomka oraz Fasolkę :)
Oni:
Korzystając z okazji składamy wszystkim serdeczne życzenia Noworoczne. Niech magiczna trzynastka w roku okaże się dla Was szczęśliwa :)
czwartek, 27 grudnia 2012
Oto my, tej :)
On:
Już dawno, dawno temu chcieliśmy publiczności zademonstrować wygląd naszych facjat. Zabieraliśmy się do tego z mozołem i namysłem okrutnym - jako, że posiadamy (każde z osobna) wydłużony proces decyzyjny. Wcześniej wspomniane przypadłości (Jej i moja) spotkawszy się ze sobą nie sumują się, lecz potęgują. Po kilku miesiącach wiedzieliśmy już jaką chcemy mieć fotkę, gdzie zrobioną, w jakiej aranżacji i nawet kostiumy mgliście nam się zarysowywały. Wiedzieliśmy, że zdjąć nas ma zaprzyjaźniona Wytwórnia Fotografii Reklamowej; sęk w tym, iż wytwórnia charakteryzuje się za bardzo napiętym grafikiem i zapowiedzianą wizytę wakacyjną zapewne złoży nam wiosną. Nie chcąc już dłużej czekać, zwlekać i dopracowywać szczegółów odwiedziliśmy rzeczoną (wytwórnię). Rzecz oczywista nic nie wyszło z fotografii na tle zaniedbanego ogrodu, z widłami w dłoniach, z gumowcami na nogach i czapkach uszankach na głowach; ale to, co wyszło w pełni oddaje nas i pokazuje jacy jesteśmy.
Już dawno, dawno temu chcieliśmy publiczności zademonstrować wygląd naszych facjat. Zabieraliśmy się do tego z mozołem i namysłem okrutnym - jako, że posiadamy (każde z osobna) wydłużony proces decyzyjny. Wcześniej wspomniane przypadłości (Jej i moja) spotkawszy się ze sobą nie sumują się, lecz potęgują. Po kilku miesiącach wiedzieliśmy już jaką chcemy mieć fotkę, gdzie zrobioną, w jakiej aranżacji i nawet kostiumy mgliście nam się zarysowywały. Wiedzieliśmy, że zdjąć nas ma zaprzyjaźniona Wytwórnia Fotografii Reklamowej; sęk w tym, iż wytwórnia charakteryzuje się za bardzo napiętym grafikiem i zapowiedzianą wizytę wakacyjną zapewne złoży nam wiosną. Nie chcąc już dłużej czekać, zwlekać i dopracowywać szczegółów odwiedziliśmy rzeczoną (wytwórnię). Rzecz oczywista nic nie wyszło z fotografii na tle zaniedbanego ogrodu, z widłami w dłoniach, z gumowcami na nogach i czapkach uszankach na głowach; ale to, co wyszło w pełni oddaje nas i pokazuje jacy jesteśmy.
środa, 26 grudnia 2012
Poprzedświątecznie :)
Ona:
Teraz już można okazać świąteczne prezenty, tajemnice zostały dochowane a obdarowani uszczęśliwieni (lub nie ;) ) podarkami.
Nie ukrywam, że fioletowy jest jednym z moich ulubionych kolorów, więc ozdobienie tego chustecznika sprawiło mi dużą przyjemność. Całość zapakowana została w folię przybraną rafią i bilecikiem w podobnych odcieniach.
Jakiś czas temu były jeżyny a teraz powstały maliny. Malutkie kolczyki, na sztyftach ze srebra, wykonane z koralików toho 15, umieszczone w świątecznym pudełeczku, również ręcznie zrobionym.
Teraz już można okazać świąteczne prezenty, tajemnice zostały dochowane a obdarowani uszczęśliwieni (lub nie ;) ) podarkami.
Nie ukrywam, że fioletowy jest jednym z moich ulubionych kolorów, więc ozdobienie tego chustecznika sprawiło mi dużą przyjemność. Całość zapakowana została w folię przybraną rafią i bilecikiem w podobnych odcieniach.
Jakiś czas temu były jeżyny a teraz powstały maliny. Malutkie kolczyki, na sztyftach ze srebra, wykonane z koralików toho 15, umieszczone w świątecznym pudełeczku, również ręcznie zrobionym.
Subskrybuj:
Posty (Atom)















